• Wpisów:39
  • Średnio co: 51 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 00:35
  • Licznik odwiedzin:2 116 / 2047 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Kiedy znajdziemy w sobie tą siłę do pokonywania własnych słabości?
 

 
Jakie to uczucie, nienawiść do wszystkich ludzi?
A w szczególności do samego siebie...
 

 
Szkoda marnować czas na nienawiść... poświęcamy jej zbyt wiele uwagi marnując przy tym nasz cenny czas emocje i uczucia które się w nas kłębią gdy kogoś nienawidzimy... czy nie lepiej jest zamienić nienawiść w obojętność, a może w coś głębszego... bo przecież skoro kogoś nienawidzimy to nie chcemy na niego patrzeć, pragniemy by spotkały go najgorsze rzeczy tego świata..., czujemy gniew, obrzydzenie, niechęć... czy nie lepiej przelać te wszystkie uczucia na miłość bo przecież między miłością a nienawiścią jest bardzo cienka granica...
 

 
“Zaufanie jest jak umieszczenie sztyletu w
czyjejś dłoni i ustawienie jego ostrza tak, by celowało prosto w twoje serce.”
  • awatar ιииα .♥: Niestety:C! Zapraszam Do Mnie;)
  • awatar piacevole: Jeśli masz czas to wpadnij na mojego bloga :) Jeśli masz jakiś problem to pisz śmiało, być może zdołam CI pomóc :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
"- I zrobiłeś to - przypomniała. - To znaczy, pocałowałeś mnie.[...]
- Za mało. Gdybym całował cię cały dzień każdego dnia przez resztę życia, to też nie byłoby dość."
 

 
Nie kochaj... wdepcz go w asfalt i zmieszaj z błotem... bo taki aktualnie masz kaprys
 

 
Ból...To jedyne co mnie otacza. Czuje go gdy siedzę w bezruchu i gdy oddycham. Jest tak odległy a zarazem tak bliski, tak idealny,tak piękny... Przeplatany na przemian uśmiechem i łzami, jest jedyną prawdą, którą posiadam... Ból... Jest wszystkim co mam...Ból jako wierny towarzysz mojego życia...
 

 
Czasem nie trzeba tarczy by móc się obronić,
niekiedy wystarczy tylko zachować pozory, przykleić uśmiech, odrobina sarkazmu i cięta riposta w zanadrzu...
 

 
Czas płynie nieubłaganie, niezależnie od naszej woli, a my musimy trwać i uważać na to, żeby nie obić sobie mordy kiedy upadamy i mieć się za co złapać, kiedy się podnosimy...
 

 
Nawet nie wiesz kiedy osoby, którym ufasz najbardziej się od ciebie odwrócą.
 

 
Czasem ludzie, których znasz już dość długo potrafią cię zaskoczyć... czasem jest to bardzo niemiłe zaskoczenie...
 

 
chciałam przesłać Ci coś seksownego na urodziny, ale listonosz kazał mi przestać się wygłupiaći wyjść ze skrzynki na listy.
 

 
Przepraszam, ale nie słucham opinii ludzi, którzy mieli w ustach więcej chujó* niż ja frytek.
 

 
Przeraża mnie myśl, że 3/4 społeczeństwa niedługo zacznie wycinać sobie mózgi by mniej ważyć.
  • awatar Kowalczyk.: Prawdziwe. !
  • awatar AliceK.: oj bez kitu.
  • awatar ZimnaSuuka: W sumie to dość prawdziwe... Mówiąc przenośnią sporo ludzi już tak robi zatracając się w dietach, anie i mii...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
Przepraszam, ale nie słucham opinii ludzi, którzy mieli w ustach więcej chujó* niż ja frytek.
 

 
Czasem ma się takie niemiłe wrażenie, że każdy cię olewa i nie masz z kim pogadać - krótko mówiąc samotność...
 

 
to nie jest tak, że mam Cię gdzieś. ja po prostu udaję mocniejszą niż jestem. udaję, że nie zwracam na Ciebie uwagi, próbuje Cię nie zauważyć i staram się o Tobie nie myśleć. nie wiążę z Tobą żadnych nadziei, Twój wzrok zlewam jak nigdy dotąd, ale w głębi serca nie mogę bez Ciebie żyć...
 

 
dopiero wspominając niektóre chwile uświadamiam sobie, jak wiele mogłam powiedzieć,jak wiele mogłam zrobić.
 

 
Chyba każda dziewczyna ma taki moment, gdy chciałaby być taką zimną suką, bez uczuć, ale zwyczajnie nie potrafi, bo ma kurwa za dobre serce.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Uśmiech to taka banalna rzecz, która
sprawia, że wszyscy wokół zastanawiają
się czy jest szczery i co go wywołuje.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zawsze
jest trochę prawdy w każdym `żartowałem`, trochę wiedzy w każdym `nie
wiem`, trochę emocji w każdym `nic mnie to nie obchodzi` ... I trochę
bólu w każdym `u mnie w porządku'..
 

 
Samotność nie jest zła. Jest wredna, przygnębiająca, ale nie jest zła. Czasem tylko daje nieco surowsze spojrzenie na rzeczywistość.
 

 
XXI w.- w wieku 16 lat zostajesz nałogową palaczką , zbyt częste melanże i odloty psują ci psychikę , na imprezach kiedy przez twoją krew przepływają promile zdradzasz swojego chłopaka na prawo i lewo , po czym jedynym twoim wytłumaczeniem jest ‚kochanie ale byłam pijana’ . Kiedy po kilku takich razach chłopak już Ci nie wybacza , jesteś tak wkurzona , iż robisz wszystko by zniszczyć mu życie . Temat miłości zakończyliśmy, albowiem są też uczciwe przypadki związków . Przyjaźń – XXlw. wiem i to słowo traci na swojej wartości .Dziś , w przyjaźni chodzi jedynie o to by mieć z kim obgadać ludzi , kogo opalić i może kiedy już chłopak nas zostawi -wypłakać się . Nie ma zaufania i szczerości . Rodzina – większość nastolatków widuje ją rano kiedy wstaje i późnym wieczorem gdy wraca do domu . W sumie to widzi ją na oczy może jedyne 5h.
- XXIw – hojność , egoizm i zero szacunku.
 

 
Trudno mówić o szczęściu, gdy jesteśmy niezadowoleni z dzisiaj, zatroskani o jutro i rozżaleni decyzjami podjętymi wczoraj.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Najgorsza jest chwila zaraz po euforii, która przychodzi w chwili spełnienia naszych marzeń...
Wtedy stoimy i zastanawiamy się k***a co teraz...
 

 
Jest jeszcze jedna osoba na tym świecie, której ufam, nawet w tedy, kiedy przestaje wierzyć sama sobie...
 

 
siedziała w klasie podparta ręką, co chwila uderzała rytmicznie długopisem w ławkę, wystukując jakąś melodyjkę. nie zwracała już uwagi na lekcję, ani na znajomych, którzy co chwila o coś ją prosili. całe 45 minut wpatrywała się w jeden punkt, a na przerwie przyklejała sobie uśmiech do twarzy, bo przecież... trzeba grać.
 

 
Pozwolę Ci odejść . Pozwolę . Ale najpierw patrząc mi prosto w oczy , wykrzycz , że nic nie znaczę . Pozwolę , jeżeli mi udowodnisz , że postępujesz zgodnie z sercem , że nie stawiasz się mu na przeciw ze względu na swoją chorą dumę , tym samym odbierając mi szansę na szczęście .
 

 
A teraz przyjdź do mnie . Razem usiądziemy przy oknie i w blasku księżyca będziemy cerować nasze poszarpane serca .
  • awatar Nelcia maluje :): super, zapraszam do mnie! myślę, że spodobają Ci się moje ręcznie malowane torby ; ) miło mi będzie, jeśli dodasz mnie do obserwowanych
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uwielbiam patrzeć w ten błękit tak głęboki jak wody oceanu...
nieprzewidywalny, tajemniczy odcień twoich nieziemskich oczu i rozszerzonych źrenic wwiercających się w głąb mojej martwej obolałej duszy... twój przenikliwy wzrok ożywia moje wnętrze... z każdym oddechem staje się coraz bardziej silna... ten niezwykły turkus daje mi wiarę, że coś może zmienić się w moim nudnym życiu... czuje ciepło na sercu, jakby oblewał je złocisty, słodki miód ... czuje się nieziemsko, ale wreszcie mogę powiedzieć, ze jestem sobą...
lecz nie mogę już tak dłużej proszę
pozwól mi choć przez chwile poczuć ciepło twoich rąk, smak twoich ust i zapach twojej skóry... pozwól mi tak trwać choć przez chwile... czuje się odrętwiała na sama myśl, że za chwile wypuścisz mnie ze swych ramion, by złożyć ostatni gorzki pocałunek na mych wargach... by poczuć piekący żar moich łez by poczuć smak rozpaczy, choć mówiłeś, ze będziesz... na zawsze...
 

 
-Masz prawo mnie nienawidzić. Ale jak pomyślę ile nas łączyło, jak pięknie spędzaliśmy ze sobą dni, jakim uczuciem darzyliśmy się nawzajem to mogłabyś dać nam jeszcze jedną szansę. Nie znam innej tak cudownej, tak..
-Przestań już.! Masz rację. Mam prawo cię nienawidzić.
 

 
Noszę imię odrzucenia, jestem uczuciem. Niezmierzonym, nieokreślonym,
bez barwy i bez smaku. Niespełnionym.
 

 
Jesteś jedyną osobą przy której mogę spokojnie zamknąć oczy i wiem co będziesz robił jak nie będę patrzeć... będziesz się patrzył tym swoim zakochanym wzrokiem z uwielbieniem na mnie
 

 
masz zadanie z matmy? -mam. - dasz? - może ... - powiedział, przygryzając wargę. - dzięki. - ze śmiechem, wyciągnęłam zeszyt z Jego ręki. w pięć minut odpisałam te kilka ćwiczeń, usiadłam, oglądając zeszyt. podczas gdy studiowałam Jego pochyłe pismo, szatnia pustoszała. zostaliśmy tylko my. zadzwonił dzwonek, podniosłam się, biorąc torbę na ramię. stanął w wejściu do szatni, zagradzając mi drogę. - przepisałaś? - mhm. - to teraz wypadałoby podziękować. - powiedział, figlarnie się uśmiechając. - dziękuję. - powiedziałam, patrząc Mu w oczy. - eee, ładniej. - nalegał. - baaardzo ładnie dziękuję. - odpowiedziałam, starając się opanować szalejące w brzuchu motyle. - nie starasz się, koleżanko. - stwierdził. było pięć minut po dzwonku. - czekam. - ponaglił. pod wpływem impulsu wspięłam się na palce i na ułamek sekundy złączyłam nasze wargi. - może być ? - szepnęłam i nie dając Mu czasu na ochłonięcie, przecisnęłam się obok i z łomoczącym sercem pobiegłam na lekcję
 

 
Życie .. wybiera najpiękniejsze momenty by zgnieść je w garstkę złych wspomnień .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
W wielu momentach życia jedyne czego pragniemy to odpuścić i zrezygnować. A przecież sens tkwi w tym, by odszukać coś, co nie pozwoli nam się poddać. Musimy upadać, po to, żeby umieć się podnieść. Podnosimy się po to, by za jakiś czas upaść znowu. Głupie? Nie, takie właśnie jest życie.
 

 
Siedziała na boisku. Ubrana w dres i bluzę brata piła kolejne piwo. Z słuchawek dobiegał głos , a z jej ust ciche szepty. 'Gadasz do siebie?' Usłyszała nagle i jej ciało przeszył dreszcz. Ten głos rozpoznałaby wszędzie, nawet w najgorszym hałasie. Nie podniosła głowy. 'Nic Ci do tego.' Warknęła, wciąż patrząc w ziemię. Przykucnął i wtedy jego zapach oplótł się wokół jej ciała. Wstała, upuszczając butelkę. 'Po co przyszedłeś?!' Ryknęła na całe gardło. 'Uspokój się. Chciałem pogadać.' Szepnął, wyciągając rękę w jej stronę. 'Nie. Nie będziemy rozmawiać. A wiesz dlaczego? Bo kiedy Ty odwrócisz się i pójdziesz w swoją stronę, ja zostanę z dźwiękiem Twojego głosu w uszach i to ja będę wyć przez kolejne miesiące. A teraz spuść wzrok i wynoś się w końcu z mojego życia!' Brakowało jej powietrza. Chłopak zaczął iść w przeciwną stronę. 'Zostań.' Szepnęła z nadzieją, że nie usłyszy. Wrócił się. Zamknął jej ciało w żelaznym uścisku. Doskonale znała smak pożegnań.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Ostatnio bardzo dużo słyszy się o filmowych ekranizacjach wielu bestselerowych książek takich jak: "Piękne istoty","Ciepłe ciała","Intruz","Czerwień rubinu","Miasto kości"... Czytałam większość tych książek i są naprawdę świetne, ale obawiam się że zrobienie filmu na ich podstawie może wywołać taki sam efekt jak przy ekranizacji "Zmierzchu"...
Co o tym myślcie?...
 

 
Hejka!
Założyłam własnie nowego bloga będę tu pisać o książkach, filmach, ciuchach i o wielu innych rzeczach mam nadzieję, że się wam spodoba...;p pozdrawiam